Polski Związek Łowiecki to ogólnokrajowa organizacja zrzeszająca polskich myśliwych i koła łowieckie.

Krakowski sukces

Pandemia pokrzyżowała wiele planów, również tych wystawowych. Nic więc dziwnego, że wreszcie gdy złagodzono restrykcje, głodni łowieckich spotkań myśliwi tłumnie ruszyli na targi łowieckie. Tak właśnie było w Krakowie, gdzie dwudniową imprezę HUNT & FISH EXPO odwiedziło 3 135 osób

Krakowskie targi dla myśliwych i wędkarzy oraz sympatyków obu pasji to całkowicie nowy projekt na mapie Polski. Celem organizatorów była nie tylko prezentacja firm, ale także, a może nawet przede wszystkim ukazanie prawdy, że myśliwym, wędkarzom oraz entuzjastom outdooru i survivalu zależy na ochronie ojczystej przyrody i mądremu czerpaniu z jej zasobów. Dlatego też w trakcie dwudniowej imprezy organizowanej nie zabrakło stoisk edukacyjnych dla najmłodszych, pokazów i prelekcji. Dużą zainteresowaniem cieszyły panele dyskusyjne: „Dzikie zwierzęta w wielkim mieście”, „Problemy i ograniczenia promocji dziczyzny w Polsce” oraz debata o tym jak dziś kreować pozytywny wizerunek myśliwego.

W uroczystości otwarcia oprócz władz naszego Zrzeszenia z Łowczym Krajowym Pawłem Lisiakiem na czele, wzięli także udział: doradca dyrektora generalnego Lasów Państwowych – Mirosław Gilarski, zastępca dyrektora regionalnego RDLP Kraków – Michał Goś, dyrektor wydziału kształtowania środowiska Urzędu Miasta Kraków – Małgorzata Mrugała, członek Naczelnej Rady Łowieckiej – prof. dr hab. inż. Marek Wajdzik, dziekan wydziały leśnego Uniwersytetu Rolniczego im. Hugona Kołłątaja w Krakowie – prof. dr hab. inż. Marcin Pietrzykowski, prezes Krajowego Związku Eksporterów Dziczyzny – Tomasz Tarnawski oraz łowczowie okręgowi PZŁ z Tarnowa – Krzysztof Kokoszka, z Nowego Sącza – Bogusław Rataj i z Krakowa – Aleksandra Gęsiarz-Dzięcioł, która wspomogła całą organizację targów.

Cieszę się, że to wydarzenie doszło do skutku. Cieszę się przede wszystkim dlatego, że takie targi, są miejscem spotkań i integracji, są również wykładem na czym tam naprawdę polega łowiectwo. Łowiectwo, które jest elementem ochrony przyrody, a ten aspekt jest dla nas najważniejszy. Łowiectwo to także kynologia, sokolnictwo oraz piękna kultura i tradycja, które dzisiaj będziemy tutaj prezentować nie tylko myśliwym. 

-mówił podczas otwarcia łowczy krajowy Paweł Lisiak.

Podczas drugiego dnia targów Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego reprezentowała Ewa Kraska.

Kwietniowy termin pozwolił na to, by zwiedzający zapoznali się z nowościami. I choć może nie było tego zbyt wiele, to trzeba przyznać, że stoiska firm: Delta Optical, Tamed.pl, Infiraypolska.pl, TaniePolowanie.pl, Hikvision, Sytong Polska były wręcz oblegane. Nie wiele mniejszym zainteresowaniem cieszyły się również stoiska motoryzacyjne gdzie można było obejrzeć samochody marki Ssangyong, Dodge oraz quady Polaris. Jak zwykle na tego typu imprezach oblegane były stoiska odzieżowe, na których nie tylko można było obejrzeć najnowsze trendy w modzie myśliwskiej, ale również dokonać zakupów.

Tradycyjnie na targach nie mogło rzecz jasna zabraknąć pokazów i prezentacji. Jak zwykle zainteresowaniem cieszyły się pokazy sztuki wabienia jeleni, danieli, dzików, lisów i ptactwa w wykonaniu Marcina Boboli i Sławomira Pawlikowskiego. Wdzięcznym i przyciągającym rzesze zwiedzających pod scenę były prezentacje naszych czworonożnych pupili. Przygotowali je m.in. Klub Polskiego Spaniela Myśliwskiego, Związek Kynologiczny w Polsce oddział w Krakowie i Stowarzyszenie Miłośników Gończego Polskiego. Co ważne psy nie występowały tylko na targowej scenie. Właściwie każde ich pojawienie się na stosikach czy w alejkach targowych wywoływało zachwyt. Podobnie rzecz się miała z sokołami, które prezentował – Adam Mroczek. Najmłodsi uczestnicy pokazu mogli doświadczyć wyjątkowych umiejętności jednego z ptaków łowczych, ale również mogli sfotografować się z sokołem wędrownym czy myszołowcem.

Podczas HUNT & FISH EXPO nie zabrakło też pokazów kulinarnych. Szefowie kuchni Adam Chrząstowski i Dawid Łagowski, którzy występowali w barwach marki HoReCa Las-Kalisz głównego partnera targów, przez dwa dni opowiadali i przygotowywali potrawy z najzdrowszego daru naszych pól i lasów – dziczyzny. Pokazy kulinarne drugiego dnia targów przygotowali również szefowie Grzegorz Fic i Paweł Goebel z krakowskiej restauracji Albertina Restaurant & Wine. Na pokazach rzecz jasna się nie skończyło. Każdy z odwiedzających imprezę mógł skosztować przepysznych potraw z sarny, jelenia czy dzika. A jeśli nadal był głodny mógł się również posilić przepysznymi i znanymi już w chyba w całej Polsce dzikimi burgerami Jakuba Wolskiego.

Targi były także doskonałą okazją do promocji naszej myśliwskiej pasji. Specjalnie dla najmłodszych, na stoisku PZŁ i Lasów Państwowych, przygotowano szereg różnych atrakcji. Można było tam zapoznać się z tropami zwierząt łownych, posłuchać jakie odgłosy wydają leśne zwierzęta, wziąć udział w konkursach, w których dzieci mogły wykazać się wiedzą przyrodniczą i wygrać książeczki i kolorowanki oraz wiele innych nagród, które dalej posłużą edukacji. Nie tylko dzieci mogły brać udział w konkursach. Podczas targów organizatorzy przygotowali również sprawdzian z wiedzy łowieckiej dla dorosłych. Edukacyjną rolę miały również wykłady prowadzone przez leśników, podczas których Michał Wieciech z Nadleśnictwa Niepołomice opowiadał co wolno, a czego nie wolno robić w lesie, jak się w nim nie zgubić i jak odczytywać leśne znaki oraz jak przygotować się na wyjście w teren.

HUNT & FISH EXPO zorganizowane przy dużym wsparciu Polskiego Związku Łowieckiego były czymś więcej niż zwykłą targową imprezą. Myśliwi i sympatycy łowiectwa mieli okazje nie tylko do zakupów, ale przede wszystkim do możliwości spotkania koleżanek i kolegów z różnych stron naszego kraju.

Udostępnij
Twitter
WhatsApp