Wakacje czas zacząć, ale zanim wyruszycie w podróż, upewnijcie się, że w podręcznym bagażu znalazło się miejsce dla lipcowego wydania „Łowca Polskiego”!
– Słowa są zawodne – tylko potrawy mogą wyrazić to, co naprawdę czujesz. Tak twierdzi Bartłomiej Pawlikowski, mistrz Polski w przyrządzaniu dziczyzny, który w tym roku obronił tytuł. Kucharz, którego dań można skosztować w stanicy łowieckiej „Kniejówka” w Ownicach, z czytelnikami „Łowca Polskiego” dzieli się sekretami wykorzystania najszlachetniejszego z darów lasu i podpowiada, jak łamać kulinarne receptury;
– Kiedy łany zbóż uginają się pod ciężarem kłosów pełnych dojrzałego ziarna, a ryk kombajnów obwieszcza początek żniw, dla myśliwego zaczyna się jeden z piękniejszych okresów w roku – ruja saren – pisze Alicja Milewska. – Jednak stając na krawędzi ścierniska z bronią w ręku, mało kto zastanawia się nad tym, że bierze udział w rytuale starym jak sama cywilizacja – misterium życia, śmierci i plonów, któremu przed wiekami patronowała grecka bogini Demeter;
– Pod koniec marca niemiecka Rada Federalna przyjęła ustawę o zmianie federalnej ustawy o łowiectwie i federalnej ustawy o ochronie przyrody. W rezultacie w landach, gdzie populacje drapieżników są stabilne i liczne, prawo traktuje wilka jak gatunek łowny – dopuszczalna jest regulacja jego liczebności, a polowania mogą odbywać się od 1 lipca do 31 października. Liczebność wilków zmniejsza także Francja, a podobne plany ma Holandia. Sprawę przybliża dr Joanna Harmuszkiewicz;
– Latem poszukiwanie postrzałków jest trudniejsze niż w pozostałych porach roku. Kiedy po strzale dzik ucieknie w wysoką kukurydzę, rzepak czy choćby w zboże, ciężko jest go znaleźć przy użyciu nawet najbardziej rozwiniętej technologii, więc w takiej sytuacji najrozsądniejszym wyjściem jest bezzwłoczny telefon do kolegi z psem. Więcej na ten temat w artykule Andrzeja Wilczopolskiego;
– Podczas polowania nikt nie zważa na mijające godziny. Nie znaczy to jednak, że łowy nie mogą stać się inspiracją dla wytwórcy zegarków kopertowych. Ich imponującą kolekcję zgromadził Andrzej Bierówka, myśliwy z dziesięcioletnim stażem, członek KŁ „Ponowa” z Myślenic. Jego portret kreśli Marek Piotr Krzemień;
– A co w myśliwskiej kuchni? Tomasz Michalski proponuje kaszubski zylc z dzika, a Jolanta Maślak faszerowanego szczupaka.
Zapraszamy do lektury!
Redakcja