Zadbać o tuszę

Zadbać o tuszę

Teofil Lenartowicz pisał w wierszu „Kurpie”: „Borem dzik pędzi w dal,/ Zacne to zdobycze,/ Strzelbę chwyć, żwawo pal,/ Dobre schaby dzicze”. Czy jednak wszyscy wiemy, jak postępować z tuszą strzelonej zwierzyny, aby tych schabów nie zmarnować?

 

Oczywiście, jakość dziczyzny w głównej mierze zależy od miejsca trafienia, ale nawet idealny strzał komorowy na nic się nie zda, jeżeli zawczasu nie wypatroszymy zwierza bądź jego tuszę będziemy przewozić w taki sposób, że ulegnie zaparzeniu. Wyjaśnijmy, że zaparzenie powoduje rozpad białka w wyniku autolizy, która występuje z powodu utrzymującej się przez długi czas zbyt wysokiej temperatury wewnątrz tuszy. Czym to się objawia? Mięso staje się miękkie, zmieniają się też jego kolor (na jasny, z odcieniem różowomiedzianym, przechodzący w zielonkawy) oraz zapach (na kwaskowaty). I tak w wyniku nagannych praktyk budżet koła zostaje uszczuplony, a wspaniały surowiec kulinarny trafia do utylizacji. Co jednak najgorsze – zwierz zostaje zabity na darmo. A do tego, jako etyczni myśliwi, nie możemy dopuścić.

Więcej w miesięczniku Łowiec Polski Listopad 2020