Polski Związek Łowiecki uzyskał tytuł Symbol Odpowiedzialności Społecznej 2022.

W oparach absurdu

Klasyk powiada, że i absurd ma swoją logikę. By się o tym przekonać, wystarczy prześledzić zastrzeżenia Naczelnej Rady Łowieckiej wobec Zarząd Głównego Polskiego Związku Łowieckiego. Nie mają one nic wspólnego z merytoryczną krytyką i, gdyby potraktować je serio, trzeba by dojść do wniosku, że nie odpowiadamy tylko za suszę, trzęsienie ziemi i samotność we wszechświecie. Czemu więc służą ataki NRŁ? W naszym przekonaniu chodzi wyłącznie o dezawuowanie dobrego imienia ZG PZŁ i zakamuflowanie braku sukcesów tzw. łowieckiego parlamentu.

Najbardziej jaskrawym przykładem absurdalnych zastrzeżeń NRŁ, której funkcjonowanie w tej kadencji kosztowało myśliwych – bagatela! – 1 416 329,12 zł, pozostaje nieterminowość ogłaszania budżetu i sprawozdań finansowych. Przyjrzyjmy się jednak faktom, bo to najbardziej uparta rzecz na świecie. Otóż, sprawozdanie finansowe za 2019 r. ZG PZŁ zatwierdził 03.12.2020, ale na zatwierdzenie tego dokumentu przez NRŁ trzeba było czekać do… 27.07. 2020, czyli siedem miesięcy. Zaiste, tempo ekspresowe! A to jeszcze nie rekord, bo budżet na rok 2021 został zatwierdzony przez ZG PZŁ 10.02.2021, a przez NRŁ… 14.12. 2021, czyli po dziecięciu miesiącach. Przykłady można by mnożyć. W tej sytuacji zarzucanie nam nieterminowości uznać należy za – najdelikatniej rzecz ujmując – niepoważne, ale czegóż w końcu spodziewać się od organu, którego działalność przez większość kadencji koncentrowała się na wyborze prezydium.

Idźmy dalej. Baczny obserwator poczynań NRŁ może odnieść graniczące z pewnością podejrzenie, że nasi społecznicy nie do końca uświadamiają sobie, jakie są ich kompetencje. Przykład? Nie jest rolą ZG PZŁ wybierać audytora, ale wobec braku decyzji NRŁ do końca 2021 r. (kiedy to upływał ustawowy termin), 12.01.2022 r. przedstawiliśmy przygotowane przez nas oferty, które oczywiście zostały odrzucone. Mało tego! Członkowie NRŁ dopiero wówczas wyłonili komisję do wyboru biegłego rewidenta, która wskazała go… 19.05. Czymże jednak są cztery miesiące wobec wieczności?

Przejdźmy jednak do kwestii naprawdę bulwersujących: Komisja Nadzoru i Kontroli NRŁ, dokonawszy czynności kontrolnych w ZG PZŁ za rok 2021, w raporcie napisała o „utrudnianiu czynności kontrolnych” i „nieokazywaniu NRŁ i jej komisjom dokumentów”. A co zauważa rewident, wybrany – podkreślmy to – przez NRŁ? W mailu kierowanym do ZG PZŁ czytamy: „Bardzo dziękuję za miłą i merytoryczną współpracę oraz zaangażowanie z Państwa strony”.

Jakie są zaś wnioski z kontroli? Członkowie NRŁ, których profesjonalizm pozostawia wiele do życzenia (zwróciliśmy na to uwagę w materiale „Raport nieporozumień”), zarzucają ZG PZŁ niekompetencję, niewłaściwe działanie i wprowadzanie rozwiązań pogłębiających chaos. A co na to zawodowiec? Otóż, podsumowując sprawozdanie niezależnego biegłego rewidenta z badania rocznego sprawozdania finansowego PZŁ za okres od 01.01.2021 do 31.12.2021, pisze on:

„Naszym zdaniem, załączone sprawozdanie finansowe:

– przedstawia rzetelny i jasny obraz sytuacji majątkowej i finansowej Jednostki na dzień 31 grudnia 2021 r. oraz jej wyniku finansowego i przepływów pieniężnych za rok obrotowy zakończony w tym dniu zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami ustawy z dn. 29 września 1994 r. o rachunkowości (»Ustawa o rachunkowości« – Dz. U. z 2023 roku poz. 120) oraz przyjętymi zasadami (polityką) rachunkowości;

– jest zgodne co do formy i treści z obowiązującymi Jednostkę przepisami prawa oraz statutem Jednostki;

– zostało sporządzone na podstawie prawidłowo prowadzonych ksiąg rachunkowych zgodnie z przepisami rozdziału 2 Ustawy o rachunkowości”.

A teraz najlepsze. Audytor może ponieść odpowiedzialność karną (przed Izbą Biegłych Rewidentów), a komisja NRŁ – nie. Niech to wystarczy za komentarz.

ZG PZŁ

Udostępnij
Twitter
WhatsApp

Aplikacja mobilna

Nasza aplikacja to doskonały towarzysz każdego miłośnika łowiectwa, który pragnie pozostać na bieżąco z najnowszymi treściami związanych stron.

Bądź na bieżąco z newsami 📱