„Nie” dla promocji PZŁ

Opracowanie strategii promocji aktywnej ochrony przyrody i łowiectwa rozumianego jako element narodowego dziedzictwa, poprawa polityki informacyjnej Zrzeszenia poprzez dostarczanie „Łowca Polskiego” każdemu z członków PZŁ, wreszcie kwestia wyrównania inflacji – argumenty te nie znalazły zrozumienia wśród członków NRŁ, którzy podczas ostatniego posiedzenia nie zaaprobowali żadnego z przygotowanych przez ZG PZŁ projektów podwyższenia składki członkowskiej. Mało tego! Postanowili ją obniżyć, czym po raz kolejny dali dowód, że interesuje ich nie merytoryczna dyskusja, a eskalowanie konfliktu. W rezultacie ZG PZŁ nie może odpowiedzieć na wyzwania, jakie dla łowiectwa i naszej organizacji niesie XXI wiek!

ZG PZŁ zdaje sobie sprawę zarówno z konieczności natychmiastowego podjęcia działań mających na celu zmianę społecznego odbioru naszej pasji, jak i z faktu, że powinna się tym zająć zewnętrzna firma PR. Dlatego 11 października tego roku podjął uchwałę rekomendującą NRŁ przyznanie dodatkowych środków na promocję pozytywnego wizerunku Zrzeszenia i polskiego myśliwego. Z tej przyczyny posiedzenie NRŁ, które odbyło się 5 listopada, a którego celem było ustalenie składki członkowskiej PZŁ na 2022 rok, miało tak istotne znaczenie.

Zarząd Główny, który jest jedynym organem mającym pełną wiedzę o płynności finansowej PZŁ, przygotował merytoryczną prezentację z propozycjami uwzględniającymi sytuację Zrzeszenia. Przedstawiono cztery warianty. Pierwszy z nich, uwzględniający inflację na poziomie 7%, określał wysokość składki na 386 zł. W drugim wzięto pod uwagę inflację w wysokości 7% i prenumeratę miesięcznika „Łowiec Polski” dostępną dla wszystkich członków PZŁ (w cenie 8,19 zł na miesiąc). W trzecim wariancie składka wynosiłaby 402 zł i uwzględniałaby inflację w wysokości 7% i działania zmierzające do poprawy wizerunku myśliwych i łowiectwa (w kwocie 16 zł od członka PZŁ, co stanowi 1,33 zł na miesiąc). W czwartym wariancie każdy z członków PZŁ musiałby zapłacić 502 zł, a kwota ta pozwoliłaby wyrównać inflację w wysokości 7% i zapewniałaby prenumeratę miesięcznika „Łowiec Polski” dostępną dla wszystkich członków PZŁ oraz pozwalałaby na przeprowadzenie działań zmierzających do poprawy wizerunku myśliwych i łowiectwa.

Naczelna Rada Łowiecka nie uwzględniła żadnej propozycji Zarządu Głównego, nie podając przy tym merytorycznej przyczyny. W wyniku podjętej uchwały składka została obniżona do 350 zł, co dobitnie świadczy, że przedstawiciele tzw. łowieckiego parlamentu nie zdają sobie sprawy z ogromu wyzwań, jakie stoją przed Zrzeszeniem. Sprawiają też wrażenie nieświadomych faktu, że eskalowanie przez nich konfliktu wewnątrz PZŁ w sytuacji, gdy w Sejmie pojawia się kuriozalny projekt nowego Prawa łowieckiego, może doprowadzić do pogrzebania polskiego modelu łowiectwa, który dobrze służy ojczystej przyrodzie.

O skali zagubienia członków NRŁ świadczy też fakt, że przegłosowano zmianę podziału składki. Od tej pory 25% trafiać będzie do Zarządu Głównego, a 75% do zarządów okręgowych (dotychczasowy podział wynosił 30% dla ZG, a 70% dla zarządów okręgowych). W rezultacie budżet ZG w porównaniu do roku poprzedniego zmniejszy się o 2 360 000 zł  (co stanowi obniżkę o 20%). Decyzja NRŁ jest tym bardziej zaskakująca, że w latach 2018–2019 Zrzeszenie wykazywało milionowe straty. Jednak ostatnie dwa lata (2020–2021), dzięki wdrożonej dyscyplinie finansowej, doprowadziły do poprawy kondycji finansowej PZŁ, a wynik Zrzeszenia nie wykazuje strat.

Zarząd Główny czuje się zaniepokojony obecnymi decyzjami NRŁ, które można odebrać jako torpedujące działalność Zrzeszenia i w konsekwencji prowadzące do zaburzenia płynności finansowej. Poprzez podjęte decyzje Zarząd Główny będzie zmuszony zrezygnować z wielu działań dotyczących m.in. dalszej restrukturyzacji, programów edukacyjnych w TVP i TV TRWAM, dofinansowania klubów PZŁ czy ambitnych projektów mających na celu poprawę wizerunku łowiectwa i myśliwych. Krótko mówiąc – Zrzeszenie będzie funkcjonować tak jak dawniej, czyli – mówiąc metaforycznie – pozostaniemy w XX stuleciu.

Co głęboko symboliczne, w związku z decyzją NRŁ o wiele skromniejsze będą przypadające na 2023 rok obchody stulecia naszego Zrzeszenia. A przecież jest to jubileusz, który ze wszech miar zasługuje na godne uczczenie. Można jednak odnieść wrażenie, że tzw. społecznicy działają według zasady: im gorzej, tym lepiej. Warto postawić pytanie o to, czemu (i komu) to służy.

ZG PZŁ

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp