Knieja ostoją polskości, czyli myśliwski wkład  w odzyskanie niepodległości

Knieja ostoją polskości, czyli myśliwski wkład  w odzyskanie niepodległości

„Kto kocha myślistwo, kocha i ziemię swoją, która go wydała i żywi. Kto wszystko to ceni, nie odda jej wrogowi na zatracenie”. Te słowa Władysława Janta-Połczyńskiego, ziemianina, patrioty, uczestnika Powstania Wielkopolskiego, to esencja myśli niepodległościowej pokoleń polskich myśliwych, walczących o wolność naszego kraju.

Środowisko myśliwskie było jednym z najbardziej zaangażowanych w działania na rzecz odzyskania prze Polskę niepodległości. Myśliwymi byli przedstawiciele najwyższych warstw społecznych: szlachty i  ziemiaństwa, które pełniły główną rolę w zachowaniu naszej kultury, tożsamości i wolnościowych pragnień. Głównym celem i tematem strategicznych rozmów w kniei była walka z zaborcą, wizja nowego państwa i troska o rodzimą przyrodę.

Polski las stał się ostoją polskości, a łowiectwo matecznikiem zrywów niepodległościowych. Myśliwi świetnie znali łowiska, doskonale władali bronią i mieli od dziecka wpajane wysokie poczucie patriotyzmu. To wszystko czyniło z nich przywódców organizacji paramilitarnych, które licznie zaczęły powstawać w Galicji po 1897 r., czyli po otrzymaniu dość szerokiej autonomii od zaborcy. To tam, w kniei, rosła, kształtowała się i szkoliła awangarda legionów Piłsudskiego, polskiej organizacji wojskowej i innych inicjatyw na rzecz odzyskania niepodległości.

Obok walki zbrojnej z okupantem toczyła się walka o tożsamość narodową. Trzeba było dać opór rusyfikacji i germanizacji, podtrzymywać polskie tradycje, krzewić polską kulturę. Te wszystkie zadania dokonywały się w licznych klubach i towarzystwach łowieckich, które powstawały w okresie rozbiorów. Instytucje te organizowały zawody strzeleckie, które nie tyle podnosiły umiejętności myśliwskie, a raczej przygotowywały do sprawnej walki z okupantem. Z kolei  czasopisma łowieckie jak „Łowiec” w zaborze austriackim, „Łowiec Polski” w rosyjskim czy „Łowiec Wielkopolski” w pruskim , a także wystawy łowieckie przemycały treści związane z polską kulturą. Sama kultura łowiecka w postaci języka łowieckiego, sygnalistyki, literatury, obrzędowości czy chociażby kuchni była w czasie zaborów jednym z ważniejszych elementów kształtujących świadomość narodową.

Zasłużonych i znanych nazwisk wielkich myśliwych patriotów są setki. Z pewnością każdy z Was potrafi wymienić co najmniej kilka: zarówno tych znanych całej Polsce, jak i działaczy regionalnych. Na uwagę na pewno zasługują Józeg Goetze, kpt. Józef Władysław Kobylański, ppłk Władysław Rozwadowski, Wiesław Szczerbiński, Zdzisław Tarnowski, Zbigniew Bogusław Horodyński, Jerzy Ignacy Lubomirski, czy wybitni politycy i twórcy rządów II Rzeczypospolitej z Ignacym Mościckim na czele.

Dzięki ich bezinteresownemu poświęceniu my, współcześni myśliwi ,myśląc „Polska” mamy przed oczami obraz lasu, torfowisk, dzikiego zwierza. Mamy też coś więcej,  bezgraniczne poczucie wolności, zakorzenienia w świecie i tego za czym wszyscy gonią – szczęścia. Dlatego mamy obowiązek, zwłaszcza w tych listopadowych dniach, pamiętać o tych, których już nie ma, a którzy zginęli służąc ludziom i przyrodzie. Opowiedzmy o nich tym, którzy przyjdą po nas. Niech patriotyzm, bezinteresowna praca, uczciwość i prawda trwają w przyszłych pokoleniach.

Z myśliwskim pozdrowieniem

Darzbór!

Zarząd Główny PZŁ