XXII Hubertus Spalski

Organizatorom XXII Hubertusa Spalskiego po raz kolejny udało się wskrzesić ducha tradycji zapoczątkowanej przez prezydenta Ignacego Mościckiego w okresie międzywojnia. Tegoroczna impreza jak zwykle zjednoczyła środowisko myśliwych, jeźdźców i kynologów, a najlepszymi ambasadorami spalskiego święta po raz kolejny okazały się psy ras myśliwskich.

Podczas porannej mszy odprawionej tuż przed polowaniem, ksiądz Paweł Świrad przypomniał historię Huberta, potomka królewskiego rodu Merowingów. Nie uznawał on żadnej świętości, czego dowodzi fakt, że wybrał się na łowy w Wielki Piątek. W kniei ukazał mu się biały byk jelenia z gorejącym krzyżem między tykami poroża. Zwierz przemówił do niego ludzkim głosem, upominając go, żeby nie gubił własnej duszy. Nasz patron nauczył się mądrze oceniać dobra ziemskie i nieustannie zabiegać o wieczne.

Po porannej zbiórce, na której łamania w kniei i wielu łask naszego patrona życzył łowczy krajowy Paweł Lisiak wraz z łowczym okręgowym ZO Piotrków Trybunalski Agnieszką Jackowską, 160 myśliwych wyruszyło w knieję. Natomiast Spałę we władanie przejęli miłośnicy psów. Ponad 300 czworonogów zgłoszonych na Krajową Wystawę Psów Myśliwskich robiło wrażenie i przyciągało rzesze widzów, a menerzy dwoili się troili, aby ich pupile wypadły jak najlepiej. Równym powodzeniem cieszyły się Konkurs Sygnalistów Myśliwskich im. Andrzeja Rokickiego oraz występ Reprezentacyjnego Zespołu Muzyki Myśliwskiej PZŁ pod wodzą Mieczysława Leśniczaka. Widzów pod sceną zebrali również Andrzej Żak opowiadający o polowaniach z ptakami łowczymi, a także Marcin Bobola, który z wielkim kunsztem zaprezentował szlachetną sztukę wabienia zwierzyny.

Hubertus Spalski od zawsze przyciągał widzów nie tylko wspaniałą atmosferą oraz wieloma atrakcjami, ale przede wszystkim wspaniałą dziczyzną i przyrządzonym z niej potrawami. Nie inaczej było i w tym roku. Jakub Wolski znany szerszej publiczności z popularnego programu Hell’s Kitchen przygotował ponad 2000 porcji gulaszu myśliwskiego, 500 porcji bigosu. Nienajedzeni mogli również posilić się w Dzikim Food Trucku, w którym serwowano hamburgery i inne pyszne dania z polskiej dziczyzny.

W Spale na placu nieopodal stawu nie zabrakło również tradycyjnego jarmarku. Zwiedzający mogli nie tylko zakupić akcesoria myśliwskie, odzież, w tym również tę dla najmłodszych miłośników polowań, skosztować przeróżnych wędlin, a także spróbować swych sił w konkursach wiedzy przyrodniczej.

Atmosferę wyjątkowego święta podczas XXII Hubertusa Spalskiego budowało także powodzenie myśliwskich podczas tradycyjnych hubertowskich polowań. Polowań, po których na pokocie ułożono: byka jelenia, ciele jelenia, byka daniela, pięć dzików, koźle, lisa, 60 bażantów i dwie kaczki, a królem łowów został Jan Tabor, który upolował byka jelenia, wicekrólem został Dariusz Sadowski, a królem pudlarzy – Jakub Hankiewicz. W trakcie ceremonii pokotu łowczy krajowy Paweł Lisiak uhonorował przepięknym pucharem zwycięzcę grupy psów użytkowych, którym został jamnik krótkowłosy standardowy. Natomiast nagrody laureatom Konkursu Sygnalistów Myśliwskich wręczał Prezes NRŁ Paweł Piątkiewicz.

Pełni wrażeń po części myśliwskiej Hubertusa Spalskiego uczestnicy kolejnego dnia, w niedzielę 17 października, będą mogli podziwiać wspaniałe polskie tradycje jeździeckie, w tym te nierozerwalnie związane z łowiectwem. Wszystko to odbywać się będzie na łąkach nad Pilicą, gdzie jak w latach ubiegłych, tak i w tym roku zaplanowano pokazy jeździeckie i pogoń za lisem.

Tegoroczny Hubertus odbywał się w chwili dla polskiego łowiectwa bardzo ważnej – gdy trwają prace nad nowelizacją ustawy Prawo łowieckie, a część środowisk rolniczych domaga się radykalnego zmniejszenia populacji dzika oraz wielu innych jeszcze zmian, które znacząco mogą wpłynąć na dalszą przyszłość polskiego łowiectwa. Właśnie o tym najczęściej w kuluarach rozmawiali myśliwi. Jak będzie? Czas pokaże, ale teraz najważniejszym jest, abyśmy się zjednoczyli i pokazali, że umiemy nie tylko dbać o polską przyrodę, walczyć z Afrykańskim Pomorem Świń, ale również razem bronić polskiego modelu łowiectwa.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Twitter
Share on whatsapp
WhatsApp