„Łowiec Polski” – miesięcznik o tematyce przyrodniczo-łowieckiej, poruszający tematy z dziedziny nauk przyrodniczych, ekologii, historii, etyki łowieckiej, prawa, broni i amunicji, kynologii łowieckiej, sokolnictwa, myślistwa łuczniczego, a także działalności Polskiego Związku Łowieckiego – wydawany od 1899 roku jest jednym z najstarszych tego typu tytułów w Polsce i w Europie.
Wydawcą miesięcznika jest Polski Związek Łowiecki- Zarząd Główny. „Łowiec Polski” dostępny jest w sprzedaży bezpośredniej, realizowanej we współpracy z najważniejszymi sieciami prasowymi, oraz w prenumeracie, w tym także zagranicznej.
Od 2006 roku „Łowiec Polski” liczy sobie 116 stron, a od 2014 roku wydawany jest również w wersji elektronicznej, dostępnej na najpopularniejszych platformach: Apple (za pośrednictwem AppStore) oraz Android (za pośrednictwem Google Play).
Nadszedł czas inwentaryzacji oraz tworzenia, opiniowania i zatwierdzania nowych rocznych planów łowieckich. Zanim jednak przystąpicie do dzieła, sięgnijcie do marcowego numeru „Łowca Polskiego”, gdzie podpowiadamy, jak policzyć zwierzynę drobną, a także jak zagospodarować polne łowiska.
– Planowanie pozyskania zajęcy i kuropatw w obwodach, gdzie występują ich stabilne populacje, powinno być dopuszczone jedynie na podstawie ocen liczebności dokonywanych przy użyciu odpowiednich metod terenowych. Jak one wyglądają? Gdzie znaleźć szczegółowe instrukcje i dokąd przesłać uzyskane dane? Na te i wiele innych pytań odpowiada w tekście „Wiosna nasza!” dr hab. Marek Panek ze Stacji Badawczej PZŁ w Czempiniu.
– O popularności łowiectwa w znacznym stopniu decyduje dostępność dziczyzny. Najlepszym tego przykładem jest Szwecja, gdzie 90% społeczeństwa popiera naszą pasję. Jakie dania z najszlachetniejszego daru lasu tam się przyrządza? Na czym polega szwedzka filozofia kulinarnego spożytkowania myśliwskiej zdobyczy? Tego dowiecie się z artykułu Bartosz Marca „Skandynawska lekcja”.
– Językowi łowieckiemu zarzuca się, że maskuje przemoc wobec zwierząt eufemizmami i operuje słownictwem tabu. Tyle że dokładnie to samo robi język ogólny, opisujący życie codzienne zwykłych ludzi, jak i każda wyspecjalizowana odmiana języka – od medycyny po politykę. Dlaczego tak się dzieje i jak powstawał nasz myśliwski język, wyjaśnia dr hab. Aleksandra Matulewska.
– Nie może być kwestią przypadku, że w tak wielu kulturach to kobiety były patronkami myśliwych. Portrety Diany, Artemidy i Dziewanny kreśli Alicja Milewska.
– Zdawać by się mogło, że wilk jako drapieżnik szczytowy nie ma w naturze wrogów. Prawda jest całkiem inna! Zdarza się, że wilkowi zagrażają znacznie mniejsze od niego organizmy. Wszystko na ten temat wie dr Joanna Harmuszkiewicz.
– Jakie smakowitości proponują nasi kulinarni eksperci? Joanna Maślak podaje przepis na flaczki z jelenia, a Tomasz Michalski na kiełbasę krakowską.
Zapraszamy do lektury!
Redakcja
Cena prenumeraty jest niższa niż w sprzedaży detalicznej
Dostawa bezpośrednio do domu lub firmy
Informacje z kraju i ze świata, porady praktyczne oraz historie ciekawych polowań









