Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz
w naszej Polityce Cookies.

Akceptuję

"Piromani" wśród zwierząt. Sprawdź, czy wiedziałeś

Przez długi czas historie o zwierzętach "podkładających" ogień traktowano jako wysublimowane legendy. Jak się okazuje, rzeczywistość jest jednak inna. Przeważnie bywa tak, że ptaki przy budowie gniazd korzystają z tego, co znajdą najbliżej. Materiał ma być funkcjonalny, wytrzymały i łatwy do znalezienia. Czy wśród zwierząt chęć zdobycia pokarmu lub dokonania brawurowego wyczynu może być przyczyną nieszczęścia? Czy ptaki i inne zwierzęta są w stanie wywołać pożar? Sprawdźmy to na kilku przykładach.

W nie tak odległym czasie gołąb stał się głównym podejrzanym o dokonanie podpalenia poddasza domu w Londynie. Śledztwo wykazało, że zarzewie ognia znajdowało się w miejscu ptasich gniazd, a źródłem zaprószenia były znajdujące się w tych gniazdach niedopałki papierosów. Pytanie, dlaczego akurat ten odpad działalności człowieka ptaki zabierały do gniazd? Po licznych obserwacjach okazało się, że ptaki miejskie, budując swoje domy, celowo wplatają w ich konstrukcję niedopałki. Zawarta w bibułce celuloza izoluje i ociepla gniazdo, a zawarty w filtrach octan celulozy pełni rolę odstraszacza ptasich pasożytów. Zatem, zaniesienie do gniazda wciąż żarzącego się niedopałka można uznać za nieszczęśliwy wypadek i zarazem przystosowanie się ptaków do życia w miastach.

Kolejnym przykładem może być bocian. To dzięki jego działalności zwęgliło się gniazdo oraz budynek, na którym zamocowana była ta ptasia konstrukcja. Swój dom bocian rozbudowywał co roku, używając wszystkiego, co miał w pobliżu. Gałęzi, mchu, słomy, piór, puchu, starych szmat, worków foliowych, sznurków, papierów (ślady cywilizacji) i…metalowych prętów. To właśnie taki pręt, przypominający patyk, był zarzewiem pożaru. W jaki sposób? Po prostu, podczas lotu pręt wypadł bocianowi z dzioba wprost na linię wysokiego napięcia, iskrząc bezpośrednio na gniazdo, podpalając konstrukcję i przyległy budynek.

Już nie w Polsce, ale i tak dość brawurowo, pewne gryzonie urządziły sobie zimową spiżarnię w okolicach rury wydechowej samochodu zaparkowanego na kempingu. Niestety szybko o niej zapomniały. Długo będą to zdarzenie pamiętać właściciele pojazdu, który nagle, podczas podróży przez suche stepy stanął w płomieniach, a wraz z nim kilka hektarów terenu. Teksas i sęp, który nie zmieścił się pomiędzy liniami wysokiego napięcia to następny ptasi "piroman", który spalił kilka leśnych hektarów.

Wielkopowierzchniowe pożary lasów w Kanadzie zostały prawdopodobnie wywołane przez niedźwiedzie, które – zamiast na drzewa – zaczęły wspinać się na słupy wysokiego napięcia. Takie "osiągnięcia" rzadko miały szczęśliwy finał, a zrywane pod ciężarem linie iskrzyły wywołując pożary.

Na koniec jeszcze kilka przykładów z Polski. Pierwszy niestety z tragicznym finałem. Gęsi podczas startu nie zauważyły linii wysokiego napięcia rozciągniętej tuż nad wodą. Tragiczny koniec był taki, że ptaki zginęły, kajakarz został porażony prądem, a las wzdłuż rzeki spłonął. Bobry – okazuje się, że te zwierzęta nie tylko podtapiają, ale też mogą wywołać pożar. Ci leśni budowniczowie potrafili puścić z dymem kilka hektarów lasu tylko z powodu źle ściętego drzewa, które spadając zerwało linię wysokiego napięcia. Czy to tylko przypadek? Nie do końca.

Takich przykładów można mnożyć w nieskończoność. Wcale nie są one odosobnione, a dodatkowo – co staraliśmy się pokazać – mocno powiązane z człowiekiem i jego działalnością. Niestety, nie tylko ludzie bywają mało ostrożni w posługiwaniu się ogniem. Zwierzęta, choć bardziej nieświadomie, mogą stać się "podpalaczami", ale też ofiarami cywilizacji.

Tekst: Alicja Fruzińska, na podstawie obserwacji oraz kwartalnika "Echa leśne".

Fot. Nadleśnictwo Złotów

Newsletter

Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco z wydarzeniami w PZŁ!

Kontakt


Nowy Świat 35
00-029 Warszawa

22 55 65 500 do 510
22 826 20 51 do 53

pzlow@pzlow.pl
fax: +48 22 826 33 22


© 2002-2019 PZŁ. Wszelkie prawa zastrzeżone
Wdrożenie: