Strona główna PZŁ
Forum dyskusyjne
login
hasło
[ pomoc ] [ rejestracja ]
Forum > USTAWY I ROZPORZĄDZENIA > Bóbr nie rozróżnia, w jakim mieniu czyni szkodę
Autor Wiadomość
Bawar
Użytkownik
 
Wiadomości: 1321
Data dodania: 03.07.2013 21:24 drukuj

"Trybunał Konstytucyjny stwierdził w środę, że art. 126 ust. 1 pkt 5 ustawy z 2004 r. o ochronie przyrody, ograniczający odpowiedzialność Skarbu Państwa wyłącznie do szkód wyrządzonych przez bobry w gospodarstwie rolnym, leśnym lub rybackim jest niezgodny z konstytucją"

Wyrok TK jest prawomocny. Nie powoduje utraty mocy spornego przepisu, tylko poszerza jego zakres, dlatego Skarb Państwa będzie odpowiedzialny za wszystkie szkody wyrządzone przez bobry.

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/bobr-nie-rozroznia-w-jakim-mieniu-czyni-szkode,337265.html

Darz Bór!
Wojciechus
 
 
Wiadomości: 49
Data dodania: 04.07.2013 13:25 drukuj
No to pozostaja jeszcze inne punkty... :] Jak tak dalej pojdzie, byc moze przyjdzie placic za zerwanego z lancucha pchlarza. Np. przez wilka. A wiadomo - pies przyjacielem czlowieka jest... ;))
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 04.07.2013 18:15 drukuj
Najpierw musialby ktos wystapic o odszkodowanie.

pchlarz podworzowy albo pasterski - przypuszczam, ze RDOS/GDOS mialby problemy z udowodnieniem
ze zwierzeta nie sa rowne.

Odszkodowania moglyby byc atrakcyjniejszymi niz wykladanie trutki po tym jak wiekszosc burkow
we wsi zostaje zjedzona. Wlasciwie to na taki projekt zaskarzenia ustawy oop o dyskryminowanie
zwierzat czyli burkow moznaby sie postarac o jaki grant z LIFE + ?
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 13.08.2013 12:31 drukuj
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 14.08.2013 11:07 drukuj
Hmmmmm......

Jak to sie przeczyta....:

"Prokurator generalny Andrzej Seremet złożył do Trybunału Konstytucyjnego (TK) wniosek ws. odszkodowań za szkody wyrządzone przez żubry, WILKI, RYSIE i niedźwiedzie. Jego zdaniem państwo powinno płacić wszystkim poszkodowanym - tak, jak w przypadku szkód bobrów."

To sie mozna dziwic......Panie slyszysz a nie grzmisz.....

Ciekawe czy to rozszerzenie zakresu odszkodowan przejdzie ?.
I jesli przejdzie to jak rozwiazana zostanie kwestia "szkod" wyrzadzanych przez wilki wsrod
dzikozyjacych kopytnych - czyli "szkod" w gospodarce lowieckiej......:))))
I odszkodowan za nie....naturalnie.

Typuje ze tepe buce w zielonych kapelusikach z piorkami zastana w tej kwestii klasycznie wydymane....
Kto jest sie gotow zalozyc ?


koser
Myśliwy (Poznań)
 
Wiadomości: 963
Data dodania: 14.08.2013 11:47 drukuj
Nie wiem czy zostaną wydymane czy nie ale można popuścić wodze fantazji - n.p. określić minimalny poziom dopuszczalnych szkód przez wilki wśród kopytnych, a wszystko powyżej wyliczonej sumy zlecić do płacenia odszkodowania wszystkim eko-coś tam. Oczywiście trzeba by było ich najpierw spisać czy skatalogować.
Sądzę, że już po miesiącu ich opinia w sprawie wprowadzenia wilka na listę zwierząt łownych i do kalendarza polowań były by przychylna.
Bo dlaczego wszyscy obywatele mają płacić za zachcianki eko-coś tam jak oni sami mogli by to regulować.
Sam mam kaprys mieć psa i za jego jedzenie, szkody i leczenie płacę sam. Nie każę mu żywić się na własną łapę kopytnymi w łowisku. Nie obciążam tym innych ludzi ani budżetu. I to jest chyba zdrowe podejście do zagadnienia. W dawnych czasach, które jeszcze pamiętam jak jakiś kundel próbował dożywiać się na własną łapę w łowisku i go spotkałem to miał przesrane. Dziś wiadomo, że może dowolnie się dożywiać i jest nietykalny. To nie jest zdrowe rozwiązanie problemu. Ten leśny socjalizm powinien się skończyć.
mam nick jak nikt
Myśliwy (Warszawa)
 
Wiadomości: 517
Data dodania: 14.08.2013 12:21 drukuj
Jeżeli mój pies zagryzie mojego kotka (albo odwrotnie ;), to kto mi zapłaci odszkodowanie?
ldormus
Myśliwy (Jelenia Góra)
 
ldormus@o2.pl
Wiadomości: 536
Data dodania: 14.08.2013 12:27 drukuj
Jak to kto? Twój ubezpieczyciel.
Wojciechus
 
 
Wiadomości: 49
Data dodania: 14.08.2013 12:50 drukuj
Byc moze wykonalne.

Byt wilkow, losi etc w praktyce finansuja: plantator desek, mysliwy, rolnik, hodowca. W zamian za utrzymywanie burych psow moga co najwyzej w ich temacie wsadzic morde w kubel. Pytanie brzmi: a niby dlaczego? Wlasciwie podobna sytuacje mamy na linii buce w zielonych-rolni - i tylko czekac az TK uj...bie Ust. Pr. Low.

Druga strona praktyki wyglada tak, ze panstwowa gadzina wcina panstwowa gadzine, ktora wcina z reguly panstwowy las. Powiedzmy, ze lesni w tym wypadku gooowno maja i miec beda do powiedzenia. Robia to co im szef kaze. A szefem jest panstwo.

Z mysliwymi sprawa juz nie jest tak oczywista, poniewaz w utrzymanie gadziny idzie prywatna kasa.

Rolni, prywatni hodowcy desek - teoretycznie objeci odszkodowaniem - tez mogliby swoje 3 grosze dorzucic. Zwlaszcza jak przyjdzie bulic kase za dzierzawe obw na ich terenach.

W sumie - teoretycznie rysuje sie mozliwosc zmontowania nielichej koalicji i wykorzystania prawa, coby na temat wilka & Co. miec jakis wplyw.

Ale czemus tego nie widze :))






Wojciechus
 
 
Wiadomości: 49
Data dodania: 14.08.2013 12:58 drukuj
Tym bardziej, ze za Odra sytuacja jest jeszcze bardziej absurdalna i powyzsze grupy - poki co - rowniez moga rozlozyc rece.
mam nick jak nikt
Myśliwy (Warszawa)
 
Wiadomości: 517
Data dodania: 14.08.2013 14:02 drukuj
@ldormus

Jesteś pewien? Jeszcze mi powiedz, że z OC :)

@Wojciechus

Cyt:"Druga strona praktyki wyglada tak, ze panstwowa gadzina wcina panstwowa gadzine, ktora wcina z reguly panstwowy las."
I tak na oko niby jest tak samo jak w tym moim pytaniu o pieska i kotka. Z tym, że zupełnie inaczej :D Wspomnę nieśmiało, że oprócz "utrzymania gadziny z prywatnej kasy", KŁ partycypuje też w kosztach odnowień w przypadku niewykonania planu w płowej.

"W sumie - teoretycznie rysuje sie mozliwosc zmontowania nielichej koalicji i wykorzystania prawa, coby na temat wilka & Co. miec jakis wplyw.

Ale czemus tego nie widze :)) "

Też tego zobaczyć nie mogę. Skąd ten pesymizm?
koser
Myśliwy (Poznań)
 
Wiadomości: 963
Data dodania: 14.08.2013 14:30 drukuj
Odpowiadam koleżance - mam nick jak nikt@
napisała: -Jeżeli mój pies zagryzie mojego kotka (albo odwrotnie ;), to kto mi zapłaci odszkodowanie?-
Myślę, że w tym przypadku należy potraktować to jako straty własne.
dam przykład:
Przed laty moja córeczka miała czarnego, wrednego kota. Kiedyś przyprowadziła do domu potrąconego przez ciężarówkę bardzo zagłodzonego posokowca bawarskiego. Nikt się do niego nie przyznawał więc wzięła. Ledwo wszedł po schodach taki(a) była zabiedzona. Ledwo weszła do domu czarny wredny kot od razu przez otwarte drzwi uciekł do łazienki pod wannę. Kora -bo tak ją nazwaliśmy od pierwszego wejścia ustawiła hierarchię w domu. Kot wychodził się napić lub zjeść tylko wtedy jak Korę wyprowadzałem na podwórko. Po tygodniu żona wywiozła kocura do jakiegoś pacjenta, który wyraził chęć przygarnięcia kota. Z mojej pozycji straty nie było tylko radość. Córeczka uważała inaczej.
Wniosek jest taki, że zysk lub strata zależy od punktu siedzenia.
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 14.08.2013 14:35 drukuj
@Wojciechus

I tu nie pomoze najlepszy Swar albo Cajs. Zeby cos takiego zobaczyc. To jest z roznych wzgledow
dosc skomplikowane - taka "koalicja" grup reprezentujacych w odniesieniu do detali krancowo odmienne
pozycje.

Ale popuscmy wodze fantazji wzorem chlopskiego filozofa.

Wilk musi cos jesc. Chyba oczywiste ?. Wiecej wilkow musi wiecej jesc. Na Alasce czy Syberii to
nie jest problem. Wiecej wilkow zje wiecej losi/reniferow, potem bedzie mniej zarelka (losi/ reniferow) to i wilkow zrobi sie mniej - spadek rozrodczosci, ew. wiecej ubytkow, choroby szybciej sie rozprzestrzeniajace etc. Jak sie "zrobi" w rezultacie mniej wilkow, to przybywac potem zacznie
losi/reniferow - bo bedzie wiekszy przyrost ze wzgledu na mniejsze straty mlodziezy....
To jest taki nieslychanie uproszczony schemat, w ktory niektorzy swiecie wierza i daliby sie
za niego pokrajac albo wykastruja kazdego, kto osmieli sie w funkcjonowanie owego schematu watpic.

Ten schemat (o ktorym w rzeczywistosci tak do konca nie wiadomo czy funkcjonuje w "czystej postaci"
i w jakiej perspektywie czasowej i przestrzennej) przenoszony jest 1:1 w nasze strony. Nieco rozniace sie od Syberii i Alaski. Ale ideologia pomaga te roznice zignorowac.

Wilk (duze drapiezniki) u nas, tak jak wszedzie musza cos jesc. Podstawa sa populacje kopytnych.
Istnienie dostatecznie duzych populacji kopytnych jest warunkiem bezkonfliktowego, wzglednie bezkonfliktowego funkcjonowania duzych drapieznikow w naszych szerokosciach. Tymczasem... co my robimy - limitujemy populacje kopytnych w imie arbitralnych - lesno/rolno/(i innych) interesow. Tych sarenek i leleni oraz dziczkow mogloby byc u nas (i gdzie indziej) 10 razy wiecej. Zezarlyby troche wiecej lasu i pola .....ale wilki mialyby tez wiecej "papu" i moglyby sie rozmnazac do woli.
Ze zrozumialych wzgledow - posiwialy plantator desek i wk....wiony bauer - takie rozwiazanie ma
kiepskie widoki na przyszlosc.
Tu pojawiaja sie dwa aspekty wynikajace z zetkniecia sie "limitowanej" populacji kopytnych,
czyli zarelka i nielimitowanej populacji drapieznikow w naszych szerokosciach.

"kofliktowy"

Rownolegle "limitowanie" ilosci kopytnych (mysliwskie - ale nie tylko...ogrodzenia etc.) przez
mysliwych i duze drapiezniki prowadzi (moze prowadzic) do zalamania sie "odnawialnosci" populacji
kopytnych - straty wieksze niz przyrost. Regres. I wtedy, w zwiazku z brakujacym (podstawowym) zarelkiem wilki maja do wyboru - popelnic seppuku ( pozdychac z glodu, ograniczyc rozrodczosc etc.),
przerzucic sie na inne zarelko, badz "wyemigrowac" za chlebem...tfu za stekiem z jakiejs gadziny.
W konkretnym przypadku - tu i teraz - zmiana preferencji pokarmowych oznacza ni mniej ni wiecej
jak przerzucenie sie w coraz wiekszym stopniu na kozy, krowy, konie i barany, ktorych jest zreszta duzo wiecej niz saren i jeleni (bajeczki o Czerwonym Kapturku mozemy sobie darowac). Migracja, ta druga opcja/alternatywa - to nie przeprowadzka z powrotem pod Ural, lecz zajmowanie suboptymalnych
przestrzeni (gesto zaludnionych, z mala lesistoscia) oferujacych wiecej - alternatywnych w stosunku do dzikich kopytnych - zrodel pozywienia (od zwierzat domowych po smietniki miejskie).
Perspektywy chyba malo przyjemne nie tyle dla wilka,co dla tych, ktorzy z nim mieszkac musza....:))
W tym gipsie warto tez pamietac, ze aktualny wzrost "poglowia" wilka w naszych stronach jest rowniez w jakims stopniu determinowany przez czynnik antropogeniczny - sztuczne wyeliminowanie wscieklizny,
naturalnego elementu limitacji liczebnosci wilka (jak istotnego - ?)
Pozy tym w tym "konfliktowym" aspekcie istnieje jeszcze wiecej pytan....mniejsza o to...


no i ten aspekt "ekonomiczny".

Jesli zgodzimy sie z tym, ze jedna z podstaw do funkcjonowania populacji duzych drapieznikow
jest obecnosc dostatecznie duzej "samoodnawiajacej" sie populacji kopytnych,
to powstaje pytanie KTO ma ponosic konsekwencje i koszta bytnosci owego wilczego zeru w warunkach
krajobrazu kulturowego ?. Zredukowanie tego problemu do kwestii - jelen zezre las i pszenice ,
wilk zezre jelenia i wszyscy beda szczesliwi, jest dosc naiwnym.
To nie jest problem, ze wilk zezre jednego jelenia. Tu i teraz. Ale zeby tego zwierzaka mogl zezrec
ow jelonek musial miec tatusia i mamusie oraz rodzenstwo tez. Zeby wilk mogl jelonka i sarenke
wpier...lic nie tylko dzis i jutro, ale tez pojturze, za rok czy dwa lata MUSI w lesie funkcjonowac
"zapas" wilczej karmy. Zapas na poziomie ktory zapewnia jego "samoodnawialnosc.
Zeby wilk - w glorii i chwale mogl regularnie zezrec jednego szkodnika MUSI byc utrzymywana
populacja tych szkodnikow na poziomie trzy - cztery razy wyzszym. Specjalnie dla wilka,
nie po to zeby ktos sobie "mog poszczylac" Szkodnikow, ktore w efekcie
wpier....la duzo wiecej lasu i pszenicy niz moze "uratowac" wilk zabijajac jedno z takich stworzen.
Kwestia "ekonomiczna" polega wlasnie na tym, ze KTOS te szkodniki - wilcza karme, na takim poziomie, zeby wilk mial stale co zezrec i nie dobieral sie do Czerwonych Kapturkow MUSI UTRZYMAC.
KTO - bauerzy ? plantatorzy desek ?, mysliwi ? ktos inny - kto ?

Ja nie wiem. Ale dywagacje wokol problemu postawionego przed TK i ewentualnych reperkusji ewentualnego orzeczenia bylyby doskonala okazja do postawienia i wyjasnienia powyzszej kwestii.
Tylko nie bardzo wiem KTO mialby na ten temat dyskutowac.....:)))


PZL nie ma czasu jest zajety finansowaniem i kreceniem fajnych filmikow, jak np. Knieja Odcinek 13 -
wklejony tutaj przez Kosera......


Tyle chlopsko - filozoficznych uwag.....
Jak ktos ma odrobine wyobrazni i fantazji moze sobie dalej podywagowac....:))))



ldormus
Myśliwy (Jelenia Góra)
 
ldormus@o2.pl
Wiadomości: 536
Data dodania: 14.08.2013 15:32 drukuj
@mam nick jak nikt

Jesteś pewien? Jeszcze mi powiedz, że z OC :)

OC to w zasadzie najważniejszy powód ubezpieczenia sierściucha.Widzę że traktujesz to jako żart a ja napisałem całkiem poważnie.
mam nick jak nikt
Myśliwy (Warszawa)
 
Wiadomości: 517
Data dodania: 14.08.2013 16:20 drukuj
@Idormus

Ja sobie nie robię jaj ani z OC, ani z Ciebie, tylko z tego co napisałeś. We wspomnianej sytuacji czyli Twój pies zagryza Twojego kota, z ubezpieczenia OC dostaniesz duże okrągłe ZERO.
Wojciechus
 
 
Wiadomości: 49
Data dodania: 14.08.2013 16:23 drukuj
MNJN,

Skąd pesymizm?

Właściwie Ak odpowiedział. :)

Władza PZŁ potrafi reagować tylko wtedy, kiedy ktoś zabiera JEJ zabawki. Np. w postaci .222 lub .223 rem. Lub sonduff łowieckich, abo innej selekcji... Ooo tak, wtedy ZG wykazuje się kreatywnością. :))

Ak,

dokładnie jak Waść piszesz... :)))

Dlatego... popuszczając wodzy fantazji i...

biorąc również pod uwagę zapytanie NSA do TK w sprawie, którą zapodała MNJN, to... analogicznie... może być więcej niż śmiesznie :)))









ldormus
Myśliwy (Jelenia Góra)
 
ldormus@o2.pl
Wiadomości: 536
Data dodania: 14.08.2013 16:23 drukuj
Z ubezpieczenia dostanę okrągłe 1000€
Wojciechus
 
 
Wiadomości: 49
Data dodania: 14.08.2013 16:26 drukuj
Coś mi się zdaje, że możemy zacząć przyjmować zakłady odnośnie daty wprowadzenia "res nullius"... :))
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 14.08.2013 17:16 drukuj
@Wojciechus

"res nullis" ?

Szczerze mowiac watpie. Z punktu widzenia niegramotnego chlopskiego filozofa - watpie.
Wiesz ile ustaw trza byloby wrzucic do klozetu i pociagnac za spluczke ?
Kto za nia pociagnie i komu bedzie sie chcialo plodzic tony makulatury zastepczej ?
Raczej cyrku ciag dalszy.
Ale zakladac sie nie bede. Na wszelki wypadek.
Wojciechus
 
 
Wiadomości: 49
Data dodania: 14.08.2013 19:52 drukuj
Przy tej sraczce legislacyjnej milosciwie nam panujacych to moze byc pikus. Zwlaszcza dla panstwa szczycacego sie najwieksza liczba urzedasow w UE. :)))
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 10.09.2013 23:58 drukuj
mam nick jak nikt
Myśliwy (Warszawa)
 
Wiadomości: 517
Data dodania: 11.09.2013 00:38 drukuj
@ldormus
Możesz proszę napisać jakie Tow. Ubezp. w ramach OC zapłaci Ci za TWOJEGO kota zagryzionego przez TWOJEGO psa? Jak świat światem OC to ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej wobec osób trzecich. Możesz mi powiedzieć kto w tym przywołanym przypadku jest tą "osobą trzecią"??? Ty czy Twój kot?
Jeżeli masz takie ubezp. to proszę podziel się wiedzą... Myślę, że za rozsądne pieniądze znajdzie się wielu chętnych żeby się w ten sposób ubezpieczyć.
ldormus
Myśliwy (Jelenia Góra)
 
ldormus@o2.pl
Wiadomości: 536
Data dodania: 11.09.2013 12:29 drukuj
Cierpisz na bezsenność ?

Nie jestem specjalistą od ubezpieczeń i nie wiem jakie tam są ramy czy ramki OC, AC czy DC. Natomiast zapewniam Cię że,jeżeli by się mojemu sierśćiuchowi nagle zeszło to dostanę takie odszkodowanie.Ubezpieczając, nie zakładałem padnięcia ulubieńca ale szkody jakie on może spowodować i koszty leczenia jak by mu się zachorowało. Dla informacji Pet insurance w Allianz.
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 11.09.2013 12:51 drukuj
o ssso Wam sie dzieci rozchodzi ?
ldormus
Myśliwy (Jelenia Góra)
 
ldormus@o2.pl
Wiadomości: 536
Data dodania: 11.09.2013 13:00 drukuj
O ten tramwaj co nie chodzi! ;)
ak_2107

 
Wiadomości: 1222
Data dodania: 11.09.2013 13:05 drukuj
Ale w temacie siem o bobra rozchodzi - nie o tramwaj, co nie chodzi ....wydawalo mi siem...:)))
ldormus
Myśliwy (Jelenia Góra)
 
ldormus@o2.pl
Wiadomości: 536
Data dodania: 11.09.2013 13:48 drukuj
Znajdź jeden dłuższy temat bez off-topa to stawiam Jemesona :)))
mam nick jak nikt
Myśliwy (Warszawa)
 
Wiadomości: 517
Data dodania: 11.09.2013 14:18 drukuj
@ldormus
Jeżeli Twój ubezpieczony pies zagryzie TWOJEGO kota (bez względu na to czy jest ubezpieczony czy nie) to nie dostaniesz odszkodowania. Jeżeli mi nie wierzysz to zadzwoń do Allianz i zapytaj. Tak samo nie dostaniesz odszkodowania jeżeli spadający sopel z Twojego dachu uszkodzi Twój samochód. Nie dostaniesz, bo jesteś odpowiedzialny za usuwanie sopli z własnego dachu. Tak samo jak za sople na swoim dachu, jesteś odpowiedzialny za swoje zwierzęta. Zostawmy już to ubezpieczenie, bo to akurat ślepa uliczka w tym temacie.
Cała dyskusja wzięła się stąd, że akurat w przypadku Skarbu Państwa obowiązki wynikające z własności nie są tak interpretowane jak w przypadku zwykłego obywatela. Niby SP jest właścicielem zwierząt dzikożyjących, ale jak przyjdzie co do czego to za szkody wyrządzone w mieniu nie odpowiada.
Wygląda to mniej więcej tak, że Skarb Państwa jest właścicielem tylko żywych i zdrowych zwierząt wolnożyjących i do tego prawie nie jedzą. Natomiast jeżeli są martwe, ranne lub zachorują (vide ASF) to już nie jest jego broszka i albo są traktowane jak Res Nullis albo odpowiedzialność przechodzi na zarządcę/właściciela terenu.
Mały offtop nie jest zły ;) pragnę Cię też uspokoić, że nie cierpię na bezsenność tyle, że od jakiegoś już czasu nie chodzę spać po dobranocce :)
daras6022
Myśliwy (Kraków)
 
dariusz35@op.pl
Wiadomości: 3650
Data dodania: 18.10.2013 19:20 drukuj
w Allianz penie nieźle się uśmieją hehehe
Darz Bór.
Myśliwy od 1994r, selekcjoner, szczęśliwy posiadacz 2 jagdterierów i jamnika szorstkowłosego, zapalony dzikarz i lisiarz.
Bawar
Użytkownik
 
Wiadomości: 1321
Data dodania: 04.01.2014 18:43 drukuj
http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/705493,1076722-Skarb-Panstwa-ma-placic-za-szkody-powodowane-przez-zwierzeta--I-to-wszystkie.html

Zwracam uwagę na to co powiedziała Pani rzecznik LP „W ostatnim sezonie łowieckim 2012/2013 Lasy Państwowe wypłaciły rolnikom odszkodowania w wysokości 11 mln zł. W porównaniu do lat ubiegłych jest to niewielki wzrost spowodowany wzrostem cen płodów rolnych. Powierzchnia zniszczonych przez zwierzynę upraw w obwodach łowieckich zarządzanych przez Lasy Państwowe systematycznie maleje. W sezonie 2009/2010 powierzchnia zredukowana szkód łowieckich wynosiła 6711 ha. W ostatnim sezonie łowieckim (2012/2013) wyniosła ona 5314 ha w skali kraju".

Skąd i dlaczego takim wrogiem leśników i lasów jest zwierzyna płowa a zwłaszcza jelenie ???

Darz Bór!
Gucio
Użytkownik
 
Wiadomości: 1819
Data dodania: 05.01.2014 10:49 drukuj
http://wpolityce.pl/wydarzenia/70869-rzad-w-ekspresowym-tempie-chce-wydoic-lasy-panstwowe



Ten powyżej link pojawił się niedawno w Piotrusiowie ; Bawar pyta ;
Skąd i dlaczego takim wrogiem leśników i lasów jest zwierzyna płowa a zwłaszcza jelenie ??? 

Ja już kilkakrotnie wskazywałem na zupełną rozbieżność interesów leśników i myśliwych .
To jest zupełnie tak jak z rolnikami – jedni i drudzy sieją orzą i nie może być tak jak w cygańskim porzekadle ; '' cygan nie sieje cygan nie orze gdzie spojrzy to jego zborze'' .

Nie zamierzam tego co poniżej komentować pod zdecydowaną większością wypowiedzi przeciw !!!!!.... leśnikom się podpisuje .
http://forum.lowiecki.pl/read.php?f=11&i=435022&t=435022
Gucio
Użytkownik
 
Wiadomości: 1819
Data dodania: 05.01.2014 10:53 drukuj
Bez niedomówień ; ten'' cygan'' to widziany moimi oczyma członek PZŁ.
daras6022
Myśliwy (Kraków)
 
dariusz35@op.pl
Wiadomości: 3650
Data dodania: 07.01.2014 14:27 drukuj
Gucio niestety nie mogę się z Tobą zgodzić "cygan" to "cygan" więc nie mieszaj członków PZŁ z cyganami bo to będzie mieszanka iście wybuchowa.
Strona 1 / 1
Moderatorzy: Redakcja ,Jacky nie możesz dodawać wiadomości
nie możesz tworzyć wątków
nie możesz edytować wiadomości
nie możesz usuwać wiadomości
 
 
Copyright (C) 2002-2013 PZŁ. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Design by TORN.